Herbata Oolong


tea-898706_960_720

Oolong to jedna z wysokojakościowych herbat. Na jej temat krąży wiele legend. Niektórzy twierdzą, że krzewy herbaciane są skrapiane serwatką i „karmione” cukrem, aby liście otrzymały karmelowo-mleczny aromat. Wszystko to jednak fikcja. Od czasu do czasu mleko jest rozpylane nad plantacją, ale tylko dlatego by pozbyć się w ten sposób mszyc.

Mleczny Oolong jest przygotowywany z liści krzewu herbacianego zwanego „Złoty kwiat”, który pochodzi z eksperymentalnych stacji na Tajwanie. Ten gatunek rośnie dobrze zarówno na równinie jak i na wysokogórskich plantacjach.Zbiory herbaty odbywają się cztery razy w roku. Najwyższej jakości herbata jest zbierana jesienią.

Świeże liście zerwane jesienią,początkowo mają mleczny zapach. Po przetworzeniu dodaje się subtelny smak karmelu.

Dla Europejczyków, którzy wolą wyrafinowane smaki, wyprodukowano specjalny rodzaj herbaty”Oolong milk” ze sztucznym posmakiem karmelu i mleka. Chińscy plantatorzy po degustacji zadali pytanie „Jak takie coś można pić?”

Jak działa mleczny Oolong na nasz organizm?

Herbata ta nie różni się wiele od innych herbat Oolong. Zawiera ponad 400 składników odżywczych, w tym minerały,witaminy, przeciwutleniacze i.t.p.Korzystnie wpływa na pracę śledziony i trzustki, wzmacnia naczynia krwionośne, zapobiega powstawaniu skrzepów krwi, usuwa toksyny, odmładza i odżywia skórę.

Herbata ta ma również przeciwwskazania. Nie zaleca się jej picia kobietom ciężarnym, matkom karmiącym oraz osobom z chorobami układu sercowo-naczyniowego. Nie zaleca się pić również herbaty przed snem.

 

Zapisz

Advertisements

2 myśli nt. „Herbata Oolong

  1. Zapach przypominał mi woń… petów. Ktoś kiedyś zbierał pety w słoiku i zapach tej herbaty zawsze przypominał mi woń z tego słoika. Przy pierwszym zetknięciu mnie odrzuciło (ze względu na skojarzenia, jako osoba niepaląca), ale potem polubiłam(smak oczywiście). Smaku nie umiałam porównać do czegokolwiek. Nie wiem czy smakowała także jak pety, bo tych nie próbowałam. 😉 Wyjątkowa herbata, wbrew pozorom. Dawno jej nie piłam, bo jakoś z półek sklepowych zniknęła w pewnym momencie i chyba do tej pory jej nie spotkałam, co jest dziwne, bo wtedy była w każdym sklepie, obok Pu-Erh, a potem nie mogłam znaleźć. Ciekawi mnie dlaczego tak się stało.
    Muszę jej poszukać. Dzięki za przypomnienie. 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s