Niezwykły naturalny środek na przeziębienie


Napój ten, to nie tylko środek odpornościowy,ale także wzmacnia układ krążenia. Przygotowanie tego napoju jest proste,ale potrzebuje on czasu aby naciągnął.

Jak już wspomniałam poprawia krążenie,działa antybakteryjnie dzięki czosnkowi, imbirowi i cebuli a ocet jabłkowy i miód są doskonałymi środkami wspomagającymi trawienie.Chrzan pomaga oczyścić zatoki, zapobiegając w ten sposób ich zapaleniu. Środek ten znany był już w latach 70-tych w Ameryce, ale ludzie używali już od wieków podanych składników.

Właściwie na napój ten nie ma ścisłej recepty,każdy może użyć komponentów w taki sposób, jaki mu odpowiada.

Przepis:

Będziemy potrzebowali 1,5 l słoik ze szklanym zamknięciem, 150 g chrzanu, 75 g imbiru, 1 dużą cebulę,10 ząbków czosnku, 2 jalapenos, ok. 1 l octu jabłkowego 5 % (najlepiej własnej roboty) oraz miód. Możemy również dodać sok z 1 cytryny, odrobinę kurkumy, rozmarynu i pieprzu (czarny lub cayenne)

Obieramy imbir, czosnek i cebulę. Chrzan i imbir ścieramy na tarce na wiórki. Cebulę i czosnek siekamy. Jalapeno kroimy w drobną kostkę (zamiast jalapeno można użyć pieprzu). Do słoika wkładamy wszystkie składniki. Na ułożone w słoiku składniki wlewamy ocet ,tak aby płyn znajdował się parę centymetrów nad zawartością słoika.

Wskazówka: Jeżeli składniki podpłyną pod powierzchnię, należy na wierzchu umieścić papier do pieczenia i przykryć szklaną pokrywką.Przed zamknięciem należy mocno potrząsnąć.Słoik umieszczamy w ciemnym pomieszczeniu w temperaturze pokojowej na 4 tygodnie, co kilka dni potrząsając.Po upływie 4 tygodni można przecedzić przez sitko, wymieszać z miodem (ilość miodu wg. uznania) a napój umieścić w butelce. Składniki można użyć do zupy.

Schłodzony napój może stać kilka miesięcy.

W zimowej porze wypijamy 1 – 2 łyżki dziennie lub w mniejszych dawkach 2 – 3 razy dziennie. Dla dzieci środek ten może być za ostry,dlatego można go rozcieńczyć sokiem.

 

 

 

 

Reklamy

Czym jest szczęście?


Czym dla człowieka jest szczęście? Każdy z nas ma własną koncepcje własnego. Przyglądając się dzieciom widzimy ich szczęście, takie proste, bezwarunkowe. Wraz z ich dorastaniem powoli się wszystko zmienia. Dlaczego? Ponieważ społeczeństwo narzuca realizm.W ten sposób pojęcia się zmienia.

Przypuśćmy, że ktoś z naszych przyjaciół oświadcza,że chce się ożenić. Zadamy mu wówczas pytanie: Dlaczego? I dostajemy odpowiedź „Wtedy będę szczęśliwy” Większości z nas wydaje się,że szczęście to stan posiadania czegoś. Dla jednych to będzie rodzina,dzieci,zacisze domowe. Dla drugich to willa,samochód i pełne konto w banku.

Im trudniejsza i bardziej zawiła  droga do celu, tym bardziej nam się wydaje,że szczęście jest  wraz z jego osiągnięciem. Jesteśmy zwycięzcami. Cieszymy się tym i dostrzegamy wokół siebie tylko dobro. Ale to stan krótkotrwały, bo znów na horyzoncie pojawiają się coraz to nowsze cele. Przyzywają i obiecują nowe szczęście.

Czy cel i szczęście idą ze sobą w parze? Cele i  pragnienia to świetny napęd i rozwój, ale niekoniecznie szczęście.Wszystko jest uwarunkowane czynnikami zewnętrznymi lub wewnętrznymi.Każdy z nas ma swój „zestaw”przyjemności,które w większym lub mniejszym stopniu poprawi nastrój. Dla jednych będą to słodycze,dla innych zakupy, jeszcze innemu będzie sprawiać przyjemność kieliszek wina.Są to czynniki zewnętrzne, które usuwają nagromadzony stres i uzyskiwana jest przyjemność i zadowolenie. Niestety to trwa zbyt krótko,więc chcemy więcej. Przychodzi irytacja i poczucie winy,że stajesz się uzależniony.

A co z czynnikami wewnętrznymi? Istnieje tzw. hedonistyczna adaptacja, czyli pozostawanie względnie na tym samym poziomie szczęścia i szybkiego powrotu do tego samego poziomu po poważnych pozytywnych lub negatywnych przeżyciach. Tak więc można „wyćwiczyć” sobie pewien poziom szczęścia i pielęgnować go.

Nie powoduje to zmiany nastrojów,nie uzależnia ale pomaga oczyścić się z psychicznych „zanieczyszczeń”,które przylegają do nas przez cały czas.

Aby wypracować lub może inaczej wytrenować sobie poczucie szczęścia, każdego dnia np. rano podziękujmy za coś małego czy też dużego co ostatnio w naszym życiu się zmieniło,podziękujmy za słońce, albo po prostu, że jesteśmy. Najważniejsze,żebyśmy byli wdzięczni.

Nauczmy się przebaczać, chociaż dla niektórych to jest zbyt trudne. Psychika i nasze ciało będą ciągle w stanie wojny.Będziemy pamiętać tych co nas skrzywdzili. Ale dopóki nie odpuścimy będziemy przyciągać do siebie sytuacje i ludzi, którzy powodują cierpienie.Odpuść. Czas to iluzja. Nie ma ani przeszłości ani przyszłość.Przeszłość to ból i urazy,przyszłość to lęk i niepokój.  A liczy się tylko tu i teraz

Każdy z nas ma swój pogląd na szczęście, ale czemu jemu nie pomóc.Bo szczęście to nawyk, który można rozwijać. Zmieńmy siebie a świat wyda się lepszy. Poczujmy radość i nie bierzmy wszystkiego zbyt poważnie.

Kiedy strach prowadzi do choroby


Czym jest strach? Strach to normalna, ważna a czasami ratująca życie reakcja na realne oraz nieznane sytuacje. Strach będzie rozwijał się za każdym razem w niebezpieczeństwach, przed którymi stajemy w danej chwili. Przypuszczalnie istnieją niebezpieczeństwa, które przechodzą bez echa dla naszego organizmu. Inne budują większy.Wielokrotnie pojawia się strach, bez konkretnej przyczyny. Uczucie strachu czy też paniki może wywołać u nas np. ciemność,lot samolotem, zwierzęta, lekarz, zakupy,przejście przez ulicę czy też strach przed obcymi ludźmi.Niektórzy specjaliści twierdzą, że strach ten pozostał u nas jeszcze z okresu dzieciństwa.

Jak już pisałam strach może wywołać wiele przyczyn: winda, lot samolotem,jazda autem,choroba,supermarkety,ciemność,zwierzęta,samotność,rozmowa, wysokość,tunele i wiele innych. Zwykle strach jest w życiu czymś naturalnym, czymś co sygnalizuje nam niebezpieczeństwo i zagrożenie. Nie jest natomiast normalne, kiedy strach się pojawia bez jakiegokolwiek zagrożenia. Przyczyny wówczas należy szukać w psychice człowieka. Negatywne doświadczenia czyli rzeczywiste wydarzenia odgrywają taką samą rolę jak fantazja i zbyt wybujała wyobraźnia.

Nie istnieje życie bez strachu. Strach należy do nastroju człowieka. Niebezpieczny staje się wtedy, gdy człowiek przestaje go kontrolować. Wówczas życie staje się koszmarem.

Symptomy.

Napady strachu w odstępach minutowych czy półgodzinnych i które nie podlegają samokontroli to ataki wzrastającej paniki.W takich przypadkach boimy się opuszczać dom. Napadom strachu towarzyszy przede wszystkim: szybkie uderzenia i kołatanie serca,suchość w ustach,problemy z oddychaniem, napięcie mięśni a w szczególności karku,dreszcze,zawroty głowy, wilgotne ręce i zimne stopy. System  ostrzegania przed niebezpieczeństwem mocno ograniczony,słaba koncentracja oraz bierność to strach,który przejął kontrolę nad życiem człowieka.

Jak zapobiegać?

Należy zacząć od pozytywnego myślenia.Zacząć dzień od uśmiechu, poklepać po ramieniu i powiedzieć, że wszystko będzie w porządku. Wiem, że czasami jest to trudne do wykonania, ale czasami należy wymusić pewne reakcje i zachowania, by móc sobie pomóc. Spróbujcie iść wyprostowani, ze wzrokiem skierowanym przed siebie,nigdy na dół. Pijcie  mniej kawy,ponieważ ona powoduje zwiększenie bicia serca.Nie malujcie  obrazów  fantazji, nie oglądajcie filmów rozstrajających nerwy – horror,kryminał. Rozmawiajcie jak najwięcej z rodziną i przyjaciółmi.

W takich sytuacjach polecany jest ruch. Nie siedźcie, nie rozpamiętujcie  i nie myślcie o strachu. Odwrotnie, starajcie się go zaakceptować. To jest pierwszy etap na drodze do pozbycia się strachu.

Wprowadźcie do swojego życia techniki relaksacyjne, jak np.treningi autogenne,ćwiczenia oddechowe,jogę czy też medytację. Przez świadome ćwiczenia relaksacyjne obkurczą się mięśnie, ciśnienie krwi unormuje a serce znów zacznie bić normalnym rytmem.

W chorobie tej pomocne są leki homeopatyczne i zioła a szczególnie ziele dziurawca.

Syndrom Sissi czyli jak odnaleźć siebie


Elżbieta,Amalia, Eugenia, dla najbliższych po prostu  Sissi. Księżniczka bawarska,której losy zapamiętał cały świat.

Urodziła się 24 grudnia  1837r. – 180 lat temu -jako najmłodsze dziecko elektora Bawarii. Sissi była żywym i ciekawskim dzieckiem. Jej rodzice uważali,że nie znajdzie nikogo kto by stanowił dobrą partię, dlatego nie otrzymała zbyt starannego wykształcenia. Dziewczynka od najmłodszych lat pokochała konie i jeździectwo. Ponadto uwielbiała czytać i malować. Cieszyła się wolnością. Mając 15 lat wyjeżdża z matką do Austrii, gdzie miały odbyć się zaręczyny jej starszej siostry z cesarzem .Franciszkiem Józefem. Jednak zaręczyny nie doszły do skutku,gdyż młody cesarz(nawiasem mówiąc kuzyn) zakochał się nie w dziewczynie przeznaczonej przez jego matkę,tylko w 16 letniej Sissi.W ten sposób beztroskie dzieciństwo Sissi niespodziewanie się się skończyło.

Młoda cesarzowa od początku nie potrafiła się do życia panującego na dworze. Kiedy rok po ślubie staje się władczynią wielkiego imperium… popada w niewolę swojej despotycznej teściowej i jej rodzonej ciotki Zofii.Franciszek Józef chociaż uwielbiał swoją młodziutką żonę nie potrafił przeciwstawić się matce.

Sztywna etykieta dworska spowodowała, że młoda cesarzowa poczuła się osamotniona. Nie było przy niej nikogo z kim mogłaby szczerze porozmawiać i zwierzyć ze swych problemów.Czuła się coraz gorzej a jej teściowa nie omieszkała jej dopiec przy każdej nadającej się okazji.

Narodziny dwóch pierwszych córek pogorszyły problem. Matka cesarza uważała Sissi  za niezdolną do wychowywania  dzieci, dlatego zostały jej odebrane. W tym czasie uroda młodej cesarzowej rozkwita.Uważana jest za jedną z najpiękniejszych kobiet na świecie. Sissi przesadnie dba o swoją urodę ćwicząc i jednocześnie głodując. Prawdopodobnie przy wzroście 170 cm ważyła zaledwie 40 kg. Nadmierne dbanie o siebie i konflikty z teściową doprowadziły Sissi do depresji i gruźlicy.

W tym czasie Austria przeżywa ciężkie chwile. Po rewolucji w 1848 r. liczne powstania były tłumione a popularność cesarza zaczęła raptownie spadać. Szczególnym problemem stały się Węgry.Cesarz odbywa liczne podróże. Sissi przekonuje męża by zabrał ją wraz z córkami.

Młoda i przyjazna cesarzowa szybko podbija serca Węgrów. Chociaż nie prowadziła jakiejkolwiek polityki , umiała wpłynąć na męża w sprawie Węgier, a to zaowocowało spełnieniem  postulatów oraz koronacją cesarza w Budapeszcie.

Dla cesarzowej podróż ta oprócz sukcesów miała również i złe strony.Obie córki zachorowały. Jedna z nich bardzo szybko wyzdrowiała, natomiast druga, dwuletnia Zofia zmarła w ramionach matki. Nawet narodziny długo oczekiwanego następcy tronu nie przyniosły cesarzowej ulgi. Sissi niknęła w oczach.  Rozwinęła się poważna depresja a na jej tle pojawił się silny kaszel. Lekarze zdiagnozowali gruźlicę i dali jej tylko parę miesięcy życia.

Sissi wyjeżdża na Maderę, gdzie powoli dochodzi do zdrowia. Do Wiednia, do rodziny wraca tylko na dwa miesiące zimą i to nie każdego roku. Dzieci dorastają bez matki.A cesarzowa… ciągle szuka swojego miejsca na ziemi, szuka swojej dawno utraconej wolności i beztroski.

Jej życie od momentu poślubienia cesarza diametralnie się zmieniło. Wiele tragedii, które zaistniały w życiu Sissi wpłynęły na jej stan zdrowia  zarówno fizycznego jak i psychicznego. Brak akceptacji ze strony teściowej,śmierć córki, najbliższych członków rodziny a następnie samobójcza śmierć syna mają ogromny wpływ na całe dalsze życie cesarzowej. Od tego momentu ubiera się tylko na czarno a jej twarz prawie cały czas pozostaje w ukryciu woalki lub wachlarza.

Ponadto przez całe życie towarzyszy jej obsesja na punkcie swojego wyglądu. Przedmiotem jej dumy były bujne i długie włosy. Używała specjalnych masek, które sama opracowywała. Jej wiecznie smukła talia była wynikiem treningów. Jeździła konno, uprawiała szermierkę i chodziła na długie 6 – 8 godzinne spacery. Jej waga nigdy nie przekroczyła 50 kg.

Przez cały czas starała się być najpiękniejsza.Paniczny lęk przed starością i zmarszczkami sprawiał, że każdy kolejny rok był dla niej katorgą. Jej wrogiem stało się dzienne światło. Starzała się i czuła jak bezwzględny czas przejmuje kontrolę nad jej ciałem.

Obecnie w psychologii występuje syndrom Sissi. Jest to choroba, która występuje u ludzi w atypowej formie depresji: nie są nieaktywni czy przygnębieni jak to ma miejsce w zwykłej depresji, wręcz przeciwnie, są nadzwyczaj nadpobudliwi i pełni energii.Natomiast wewnątrz są nieszczęśliwi, niespokojni,nerwowi oraz zrozpaczeni.Zewnętrznie to prawie ideały:świetnie się dogadują z innymi, są w wiecznym ruchu i szczególną uwagę przywiązują do nienagannego wyglądu.

Ludzie z „syndromem Sissi” zawsze nie lubią czegoś w sobie,więc poprawiają coś w sobie przez całe życie:uprawiają sport,stosują dietę i wszelakiego  rodzaju zabiegi upiększające. Samokontrola i samodyscyplina pomagają  kontrolować i tłumić swoją depresję.

Po śmierci swojego syna Sissi powiedziała, że chciałaby umrzeć z powodu małej rany w sercu, ale z daleka od swoich bliskich. Któż by pomyślał, że tak się stanie.

10 września 1898 r spacerując nad brzegiem jeziora Genewskiego zostaje dźgnięta ostrym przedmiotem w samo serce przez anarchistę, który po prostu chciał kogoś zabić z wyższych klas.Rana była bardzo mała  a cesarzowa w  tak wielkim szoku nie zrozumiała co się stało.Na czarnym ubraniu krew była mało widoczna i dopiero po przejściu 120 m Sissi straciła przytomność. Nie zdołano jej uratować, zmarła w wieku 60 lat. Jej pragnienie się spełniło. Cały świat przypomniał sobie cesarzową Sissi, młodą i piękną, będącą standardem  niepowtarzalnej urody i harmonii.

Elizabeth z Bawarii nigdy nie chciała wyglądać  na wyczerpaną i nieszczęśliwą w oczach innych…

A tak na zakończenie małe pytanie: Czy w każdej z nas nie ma choć  ukrytej cząstki tamtej Sissi…?

 

 

 

8 produktów dających niewiarygodną energię


Jak wiemy, prawidłowe odżywianie jest gwarancją naszego zdrowia. Spożywając codziennie produkty bogate w witaminy i mikroelementy czujemy się o wiele lepiej. Jesteśmy pełni energii i świetnie wyglądamy.

Poniżej 8 produktów, które zagwarantują nam zdrowie i  wigor. Wprawdzie posiadają niewiele kalorii,ale mają wiele innych przydatnych substancji.

Sproszkowany korzeń maca.

Ponieważ korzeń maca jest jeszcze mało u nas popularny postaram się przybliżyć jego właściwości. Peruwiańska maca to roślina przypominająca rzepę. Uprawiany jest już od czasów starożytnych. Już Inkowie stosowali go w swych rytuałach. Mieszkańcy zauważyli, że dodając go do paszy, zwierzęta są zdrowsze i mają więcej siły. Zaczęli używać go sami.

Maca szybko się psuje,dlatego najczęściej przechowywany jest w sproszkowanej postaci.Jego właściwości lecznicze wynikają ze składu chemicznego. Zawiera on bowiem:

  1. Amidy kwasów tłuszczowych,
  2. alkaloidy,
  3. aminokwasy,
  4. witaminy  z grupy B,E,C,
  5. minerały: żelazo,wapń,magnez,jod,cynk

Złożone działanie wszystkich powyższych substancji powoduje potężny efekt stymulujący organizm. Wzmacnia go i odmładza.Wzmaga procesy metaboliczne,poprawia kondycję włosów,paznokci i skóry. U mężczyzn poprawia potencję,zwiększając przy tym produkcję plemników. U kobiet zaleca się stosować w  czasie trudnych dni,gdyż zmniejsza ból. Ponadto poprawia pracę jelit, ma dobry wpływ na układ krwionośny, tarczycę.Pomaga w leczeniu depresji.

Jak przyjmować?

Proszek maca jest stosowany doustnie początkowo w małych dawkach do 5 g dziennie, następnie dawka wzrasta do 3 łyżeczek(do 15 g).

Przyjmuje się w postaci czystej, z napojem czy też dodany do jedzenia.Podstawowym warunkiem jest to, aby napój czy pokarm nie przekroczyły temperatury 45°C, w przeciwnym razie straci swe właściwości.

Przeciwwskazania:

  1. indywidualna nietolerancja,
  2. ciąża,
  3. okres laktacji,
  4. choroby żołądkowo-jelitowe,
  5. alergia,
  6. maca można podawać powyżej 16 r.ż

Działanie uboczne:

  1. ból głowy,
  2. nudności,
  3. wymioty,
  4. zwiększone pocenie,
  5. zwiększone tętno,
  6. słabość,
  7. bóle brzucha,
  8. depresja

Jeżeli pojawią się powyższe objawy należy przerwać przyjmowanie leku oraz skontaktować się z lekarzem.

2 Surowe kakao

Czyste kakao to prawdziwy dar niebios. W czekoladzie kakao zawiera dużo cukru i wiele innych dodatków. Czyste kakao to przede wszystkim przeciwutleniacze,witaminy,żelazo,chrom, magnez, mangan,cynk i fosfor. Jest również potężnym źródłem tryptofanu,który zwiększa poziom endorfiny a to oznacza,że będziemy ciągle w dobrym nastroju.

3. Nasiona Chia.

Nasiona Chia to nasiona szałwii hiszpańskiej i są bogatym źródłem białka i błonnika. Nasiona wystarczy zalać wodą i wypić,zastąpi to pełnowartościowy posiłek proteinowy.

4. Kokos

Woda znajdująca się wewnątrz kokosa to napój izotoniczny. Jest on pełen elektrolitów i może być stosowany z powodzeniem nawet przy transfuzji krwi. Woda ta też zawiera mnóstwo potasu, co pomaga utrzymać równowagę potasowo-sodową w organizmie.

Miazga kokosowa zawiera kinetin, enzym który pomaga zatrzymać młodość na dłuższy czas.Tłuszcze nasycone zawarte w kokosie są niezwykle użyteczne dla naszej skóry,układu nerwowego oraz odpornościowego.

5. Spirulina.

To niebiesko – zielony glon bogaty w chlorofil i przeciwutleniacze. Pomaga zmniejszyć wagę, reguluje więc pracę układu trawiennego. Zawiera sporo żelaza dlatego polecany jest w leczeniu anemii.

Pomimo wielu korzyści zdrowotnych, jak każdy lek posiada również działanie uboczne np:zwiększone pragnienie,zaparcia czy bóle brzucha. Przy przyjmowaniu należy trzymać się ściśle określonej dawki.

6. Jagody Goji.

Jagody te należą do najbardziej odżywczych jagód na naszej planecie.Zawierają aminokwas. Spożywając je regularnie możemy zapomnieć o niskiej odporności oraz słabym wzroku.

7. Nasiona i oleje.

Nasiona i oleje zawierają aminokwasy i są bogate w minerały tj. fosfor,potas,magnez,wapń,żelazo oraz kwasy omega-3.

8.Len

Niesamowita roślina. Jej nasiona czy też olej zawierają mnóstwo użytecznych składników niezbędnych dla naszego organizmu.Osoby jedzące nasiona lnu nie mają problemów ze skóra a także dzięki jego działaniu przeciwzapalnemu unikają infekcji.

Dieta przeciwnowotworowa – twaróg + olej lniany


Dieta dr Budwig ma za zadanie dostarczyć organizmowi pokarmy bogate m.in. w tłuszcze omega-3, węglowodany złożone, błonnik i antyoksydanty. Podstawowym tłuszczem w diecie dr Budwig jest nieoczyszczony olej lniany tłoczony na zimno. Dieta dr Budwig jest tania i pozornie łatwa – pozornie, bo nakazuje wykluczyć wiele składników z diety, m.in. zakazany jest cukier, także brązowy, produkty przetworzone oraz wszystkie oleje, margaryny i masła.

Dieta dr Budwig została opracowana ponad 60 lat temu z myślą o leczeniu nowotworów i innych chorób cywilizacyjnych. Dziś też jest uważana za sposób na odzyskanie naturalnych sił organizmu i jego oczyszczenie. Johanna Budwig była naukowcem, biochemikiem. Już w 1951 roku, gdy o chorobach cywilizacyjnych jeszcze właściwie nie mówiono, ona przekonywała, że istnieją, są groźne, ale można je zwalczać odpowiednią dietą. Opracowała sposób żywienia, który został doceniony – siedem razy była kandydatką do nagrody Nobla.

Komu ma pomóc dieta dr Budwig?

Dieta dr Budwig to z założenia dieta przeciwnowotworowa. Jednak, jak sama autorka stwierdziła, proponowane przez nią zasady żywienia są skuteczne także w wielu innych przewlekłych i nawracających schorzeniach: chorobach naczyniowych i przewodu pokarmowego, otłuszczeniu wątroby, problemach skórnych, również przy stwardnieniu rozsianym, pasożytach i dolegliwościach wynikających z zaawansowanego wieku. Z powodzeniem możemy ją zaliczyć do diet niskowęglowodanowych  o których coraz częściej mówi się, że wspomagają leczenie wielu chorób. Do nich należy m.in. plaga naszych czasów –zespół metaboliczny objawiający się otyłością brzuszną, nadciśnieniem, nieprawidłowym poziomem lipidów i cukru we krwi.

Dieta dr Budwig – zasady

Podstawową zasadą w diecie dr Budwig jest eliminacja złych tłuszczów. W okresie pierwszych 4 tygodni wszystkie tłuszcze zwierzęce, tak samo jak kiepskiej jakości tłuszcze roślinne (margaryny i tzw. mixy) są zabronione. Zdaniem autorki są szkodliwe i trzeba zastąpić je łatwo trawionymi i przyswajanymi tłuszczami w postaci oleju lnianego, oleju kokosowego, oleju z kiełków pszenicy oraz od czasu do czasu oliwy. Te dobre tłuszcze tworzą podstawowy składnik odżywiania. Ponieważ według zaleceń Budwig muszą być jedzone razem z dobrym białkiem, czyli chudym twarogiem (te dwa produkty łączy się na rozmaite sposoby), dieta nazywana jest dietą olejowo-białkową.

Dieta dr Budwig – produkty zakazane

Drugą zasadą tej diety jest wyeliminowanie wszelkich środków konserwujących i poprawiających smak. Zabronione są także: cukier oczyszczony, nawet brązowy, sztuczne słodziki (możesz zastąpić je miodem lub sokiem z winogron). Nie ma również produktów wysokoprzetworzonych – są wyłącznie naturalne, pochodzące ze źródeł ekologicznych, a dania przygotowane są tuż przed posiłkiem. Ma to przyczynić się do prawidłowego funkcjonowania każdej komórki organizmu.

Podstawa: specjalna pasta dr Budwig

Główną i najważniejszą pozycją w jadłospisie są wspomniane olej lniany i chudy twaróg (o zawartości ok. 20% białka) – utarte na gładką masę znane są jako pasta dr Budwig. Zdaniem autorki, to dzięki konsystencji emulsji i dwóm wyjątkowym składnikom: cysteinie  pochodzącej z sera oraz kwasom tłuszczowym omega-3 z oleju lnianego, pasta jest doskonale metabolizowana przez organizm, przez co są efektywniej wchłaniane. Autorka diety opracowała również specjalne smarowidło z oleju lnianego, oleju kokosowego, czosnku i cebuli o nazwie oleolux.

Pasta dr Budwig – przepis

  • 5-6 łyżek oleju lnianego
  • 12,5 dag chudego sera
  • ulubione zioła do smaku
  • sól
  • czosnek

Olej i ser miksuj przez 5 minut. Gotową pastę możesz doprawiać ziołami, solą, pieprzem, papryką i czosnkiem.
Rady Budwig zalecała jedzenie pasty rano razem z płatkami zbożowymi, łyżką zmielonego siemienia lnianego i tartym jabłkiem oraz, oczywiście, samodzielnie. Stosuje się ją następująco: 2 łyżki w profilaktyce, 2-4 w lekkich schorzeniach, 6 – w cięższych. Po przyrządzeniu pastę trzeba przechowywać w lodówce.

Oleolux – przepis

  • 250 g oleju kokosowego (w zależności od temperatury otoczenia ma konsystencję stałą lub płynną)
  • cebula
  • 10 ząbków czosnku
  • 125 ml oleju lnianego

Szklany pojemnik z olejem lnianym włóż do zamrażalnika. Obierz cebulę i czosnek. Przekrój cebulę na pół i obie połówki lekko podsmaż na oleju kokosowym (w stalowym naczyniu), aż będzie złocista. Po 15 minutach dodaj 10 ząbków czosnku i podsmaż jeszcze 3 minuty. Teraz przelej ten gorący tłuszcz przez sitko do schłodzonego pojemniczka z olejem lnianym.
Rady Gotowe smarowidło przechowuj w lodówce. Możesz nim smarować chleb, podawać do warzyw i kasz.

Etap przejściowy w diecie dr Budwig

Na początek dr Budwig zaleca przejście tzw. etapu wstępnego, którego długość zależy od stanu zdrowia. U osób poważnie chorych, które nie są w stanie przyswajać stałych pokarmów, trwa kilka dni, nawet tydzień. Dla osób chorych, które mogą przyjmować pokarmy, to 1-2 dni, a dla umiarkowanie chorych i zdrowych niemających problemów z przyjmowaniem pokarmów – dzień. Etap przejściowy to pewnego rodzaju post. Trzeba jeść tylko jeden rodzaj potrawy, która bazuje na tzw. linomelu (są to płatki śniadaniowe z grubo zmielonych nasion lnu z miodem rozpuszczonym w małej ilości świeżego mleka lub mleka w proszku (produkt jest do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością, również internetowych). Oprócz tego w okresie przejściowym należy pić ciepłe herbaty, świeżo wyciskany sok z marchewki i z papai.

Dieta dr Budwig – restrykcyjna, ale nie uciążliwa

Skuteczność lecznicza diety zależy od bezwzględnego przestrzegania wszystkich zaleceń dietetycznych, szczególnie pochodzenia produktów (eko!) oraz pór jedzenia. Ten drugi warunek wiele osób uzna za pewną wadę, bo plan dnia jest rozpisany z dokładnością do godziny. Co ciekawe, w jadłospisie na każdy dzień znajduje się… alkohol, co może budzić wątpliwości. Dieta dr Budwig jest z pewnością godna polecenia – można ją stosować skrupulatnie, ale też tylko wybrane jej elementy. Oleje tłoczone na zimno, siemię lniane, kiszonki oraz sok z kiszonek, podobnie jak domowy kefir mają prozdrowotne właściwości. Jeśli włączymy je do codziennej diety, na pewno zyskamy lepszą odporność, a układ trawienny będzie funkcjonował sprawniej.

Podstawowe produkty w diecie dr Budwig

  • ekologiczny olej lniany – 4-8 łyżek dziennie
  • siemię lniane – 4-6 łyżek, mielone bezpośrednio przed spożyciem, wraz z sokiem warzywnym lub owocowym
  • ser biały odtłuszczony – 125-200 g dziennie
  • sok z kiszonej kapusty – najlepiej przygotowywany w wyciskarce wolnoobrotowej – szklanka dziennie (zawsze rano)
  • olej kokosowy
  • owoce – do 4 porcji dziennie (owoców nie należy mieszać) oraz szklanka świeżego soku
  • świeże warzywa – do 6 filiżanek dziennie, głównie warzywa kapustne i brokuły
  • zboża w postaci chleba i płatków z nieoczyszczonych, pełnych ziaren, do 4 filiżanek dziennie
  • ryby świeże, oceaniczne, najlepiej łosoś, makrela, tuńczyk (bogate w kwasy omega- 3), do 25 dag dziennie
  • mięso i drób – ale tylko z ekologicznych hodowli i okazjonalnie; w przypadku ciężkich chorób, np. nowotworów, z mięsa i drobiu należy zrezygnować całkowicie
  • płyny – 2 litry wody dziennie (filtrowanej albo butelkowanej źródlanej, ale nie mineralnej)
  • ponadto: miód, surowe i suszone owoce, surowe i gotowane warzywa, kasze bezglutenowe (jaglana, gryczana), płatki owsiane, świeże i suszone zioła, wytrawny szampan lub wytrawne czerwone wino

Dieta dr Budwig – przykładowy jadłospis dzienny

7:00 szklanka wyciśniętego soku z kiszonej kapusty

8:00 szklanka zielonej, czarnej lub owocowej herbaty osłodzonej miodem oraz gotowane ziarna zbóż wg uznania (owsianka, kasza gryczana, kasza jęczmienna, kasza jaglana), zmieszane z siemieniem lnianym, pastą dr Budwig i surowymi owocami

10:00 szklanka świeżo wyciśniętego soku z marchwi lub rzodkiewki, lub cytryny, lub pokrzywy. Inna propozycja to sok z buraka, selera, marchwi i jabłek – zawsze w proporcjach: 2 części buraka i 1 pozostałych składników. Ważne! Burak powinien być dobrze schłodzony w lodówce

11:00 porcja żółtego sera (eko) z owocami (do wyboru: winogrona, jabłka, melon)

12:00 lampka szampana z łyżką siemienia lnianego lub linomelu

12:15 talerz surówek z dressingiem na bazie pasty dr Budwig z ziołami i przyprawami, w tym: sól, pieprz, musztarda, czosnek, chrzan oraz dostępne zioła. Dr Budwig zaleca również: mniszek lekarski, rzeżuchę, seler, sałatę, rzodkiewki i oczywiście kiszoną kapustę.

12:30 obiad z deserem: kasze, warzywa z dodatkiem oleoluxu, deser to krem owocowy zmiksowany ze świeżych owoców oraz pasty dr Budwig z dodatkiem łyżeczki rumu lub wiśniówki

15:00 szklanka soku regeneracyjnego (z winogron, ananasa)

15:30 szklanka soku detoksykacyjnego (wiśniowego, borówkowego lub z papai)

18:00 kolacja z ziaren zbóż ugotowanych w bulionie warzywnym z dodatkiem oleoluxu z małą łyżeczką drożdży liofilizowanych

20:30 lampka czerwonego wytrawnego wina, ewentualnie z małą ilością miodu

Artykuł pochodzi z miesięcznika „Zdrowie”