Jaka jest cena piękna?


Kupując kosmetyki czy chemię gospodarczą większość ludzi nie zastanawia się nad tym, że były one testowane na zwierzętach. Większość produktów, zanim trafiły na półki sklepowe były testowane na zwierzętach i okupione ich wielkim cierpieniem.

Trudno w to uwierzyć, że w dzisiejszych czasach człowiek godzi się zabić żywą istotę, (królika,świnkę morską czy kociaka) tylko po to by została wyprodukowana nowa szminka.Miliony zwierząt umierają w męczarniach.

Czy wiecie co dzieje się ze zwierzętami podczas testowania produktu? Dam przykład. Myjemy głowę, nagle do naszego oka dostaje się kropla szamponu. Szczypie i pali. Staramy się to jak najszybciej zmyć. Lecą łzy.A co by było, gdyby ktoś wlał nam do oka łyżkę stołową szamponu i nie byłbyś w stanie go zmyć ani wodą ani łzami? To właśnie dzieje się ze zwierzętami. W oku zwierzęcia umieszcza się testowany produkt i czeka na uszkodzenie rogówki. Często kończy się zmętnieniem rogówki i obumarciem oka.

Głowa królika przymocowywana jest specjalnym kołnierzem, tak by nie mógł otrzeć oka łapką,które zżera preparat.

Jako dziecko nie raz zaliczyliśmy upadek. Zdarte kolana bolały,ale nikt w ranę nie wcierał żadnych środków, W dzisiejszych cywilizowanych ponoć czasach, ludzie po studiach i prawdopodobnie o wielkiej kulturze przeprowadzają testy na zwierzętach. Czasami psy, koty i małpy są golone a następnie ściągają skórę , by przetestować na świeżej ranie wyprodukowany produkt. Nie będę pisała z czym mi się to kojarzy, bo mogłabym wywołać burzę.

A co czujecie, gdy jesteście przejedzeni? Zbyt duża ilość tłustego, ciężkostrawnego jedzenia. Uff.. A wyobraźcie sobie, że  wlewa ktoś w was litr perfum lub płynu do mycia naczyń. Tak jest w przypadku świnek morskich i szczurów. Absurdalny test Deadly Dose jest niekompletny, dopóki połowa zwierząt nie umrze.

W testach na wdychanie oparów zwierzęta umieszcza się w szklanych komorach organicznych, do których wpompowuje się testowane produkty. Jakby było  tego mało, nakręcono film, jak mały kotek umiera w męczarniach.

Niestety pomimo tego,wiele wciąż firm testuje swoje produkty na zwierzętach. Procter & Gamble przeprowadza najbardziej  okrutne eksperymenty w zakresie testowania chemii gospodarczej i kosmetyków.

Setki firm na świecie przestawiło się na nowoczesne metody testowania swoich produktów.Np. nowy powstający składnik jest testowany najpierw w komputerze a następnie na wyhodowanej komórce ludzkiego oka. Firmy te przysięgły, że nie  zaszkodzą już żadnym zwierzętom. Na ich produktach pojawiły się napisy „Nie testowano na zwierzętach”. Na produktach tych firm mogą pojawić się Oznaczenia: królik w kółku lub dłoń przykrywająca królika.

Jeżeli kupujecie produkty tych firm, które nie testują ich na zwierzętach,mówicie TAK humanitarnemu traktowaniu zwierząt a jednocześnie zadajecie cios okrutnym i konserwatywnym firmom w ich najczulszy punkt – konto bankowe.Strach przed utratą klientów i dochodów zmusi do zmiany postępowania

Nawet firmy farmaceutyczne wprowadzają stopniowo rozwiązania alternatywne.Wykorzystuje się w nich jedynie tkanki ludzkie i programy komputerowe do testowania leków.

Reklamy